Podczas ostatniej kampanii samorządowej, opowiadałem się za tym, aby Sosnowiec i miasta naszego regionu twardo dyktowały warunki na forum wojewódzkim. Byłem zwolennikiem wypracowania wspólnego stanowiska miast Zagłębia w reprezentowaniu interesów naszego regionu w sejmiku wojewódzkim. Niestety jako jedyny opowiedziałem się przeciwko wchodzeniu w układ zwany Górnośląskim Związkiem Metropolitarnym. Ponieważ poza składkami wpłacanymi z naszych pieniędzy do tego związku nic pozytywnego on dla nas nie niesie. W 2010 r. przynależność do tego tworu kosztowała nas około 430 tys. zł. Co otrzymaliśmy w zamian ? Otrzymaliśmy kolejny urzędniczy bubel, który potrafi świetnie trwonić nasze pieniądze. Urzędnicy, którzy tworzą to zjawisko zwane GZM, jedyne co potrafią to świetnie pobierać wynagrodzenia za swoją bezowocna pracę.

Przykładu szukać długo nie trzeba, pod koniec tamtego roku GZM miał przygotować dokumentację, która miała być wysłana do Ministerstwa Środowiska w celu uzyskania dotacji około 600 mln zł na spalarnie śmieci, która odciążyła by nasze wysypiska. Niestety urzędnicy nie zdążyli skompletować dokumentów, chociaż doskonale zdawali sobie sprawę, że mają czas do końca października i jeśli w tym czasie się nie wyrobią to dotacja przepadnie, a kolejnej szansy GZM już nie dostanie. To jednak nie zraziło naszych urzędników i chociaż nie będzie u nas spalarni chcieli wysłać lub wysłali oni do Wiednia 145 osób w celu zwiedzania instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych. Wyjazd ma na celu zapoznanie uczestników z funkcjonowaniem free clomid tego typu instalacji w Europie. Niestety nie wiem czy wycieczka się odbyła, ale jeśli tak, to trzeba przyznać, że

mają gest. Będą partaczami potrafią z naszych pieniędzy wyskoczyć sobie na wycieczkę.

Niestety brak zdecydowania i wspólnego stanowiska w sejmiku owocuje kolejnymi porażkami. Tym razem osamotniony Sosnowiec, którego prezydent twierdzi, że nasza pozycja w województwie jest silna, niestety nie został uwzględniony na liście projektów dotacji unijnych, dotyczących rewitalizacji dużych miast. Nasze miasto ubiegało się o 17 mln zł w celu dokończenia trwającego już jakiś czas remontu kina Muza. Urzędnicy naszego magistratu będą prosić marszałka o wyjaśnienie tej decyzji. Nic nam dzisiaj nie pozostaje jak poczekać na owe wyjaśnienia, które i tak prawdopodobnie nie będą mieć większego znaczenia dla naszego miasta, ponieważ przyznania dotacji nie spowodują.

Można mieć jedynie nadzieję, że włodarze miast naszego regionu pójdą po rozum do głowy i nauczą się na błędach, że tylko wspólne i silne stanowisko miast naszego regionu pozwoli nam być podmiotem polityki wojewódzkiej, a nie jej przedmiotem. Zamiast aspirować do członkostwa w dziwacznych urzędniczych tworach typu GZM, które tylko tworzą kolejne miejsca pracy dla nieefektywnych urzędników, stwórzmy jedno silne stanowisko naszego regionu, poparte wspólnym i zgodnym głosem naszych włodarzy i setek tysięcy mieszkańców naszego Zagłębia. Bo kto zadba o nasze interesy jeśli nie my sami ?