Dnia 1 grudnia 2011,
w Sprawy miasta,
przez KJS
Nie lubię używać truizmów, jednak często najlepiej oddają one otaczającą nas rzeczywistość. Otóż – wyszło szydło z worka – ja wiem, że lewicowcy i socjaliści na ekonomii się nie znają, co najwyżej na ekonometrii, ale w tak elementarnych sprawach nie trzeba być doktorem nauk ekonomicznych (np. jak dr Hałasik!), żeby zdawać sobie sprawę z wpływu wysokich podatków na rozwój miasta.



